Każdy z nas zdaje sobie jak uciążliwy potrafi być remont, ciągły hałas, kurz i wieczny bałagan, ale to nic w porównaniu z tym co zafundował ścinawskim dzieciom nasz magistrat. W dniu 3 lutego 2020 roku podana została do publicznej wiadomości informacja o wyborze najkorzystniejszej oferty w przetargu na przebudowę Zespołu Placówek Oświatowych w Ścinawie. Postępowanie wygrała Zakład Ogólnobudowlany „Olmax” Michał Zimnicki z Wołowa, który za wykonanie zlecenie zaproponował 1.789.615,80.

I tu zaczynają się dziwne rzeczy po pierwsze jak na razie w ścinawskim magistracie nie znalazła się chętna osoba która podpisałaby dokument o wyborze najkorzystniejsza oferty w wspomnianym przetargu nie zrobił tego ani Burmistrz który zazwyczaj podpisywał takie informacje nie zrobił tego również  Dyrektor Departamentu Rozwoju czy też Kierownik Referatu Inwestycji są to osoby które posiadają stosowne pełnomocnictwa do podpisywania takich dokumentów.

Drugą dziwną sprawą jest fakt skąd gmina nagle znalazła brakujący 1.389.615,80 zł którego zabrakło na realizacje inwestycji, gdyż w budżecie było zabezpieczone marne 400.000,00 zł.  

Kolejną ważna sprawą jak nie najważniejszą jest dlaczego prace mają trwać w trakcie funkcjonowania szkoły zamiast w okresie przerwy wakacyjnej, kto był na tyle mądry żeby tak skomplikowane prace przeprowadzać na żywmy organizmie jakim jest szkołą (o zakresie prac pisaliśmy prac pisaliśmy już w artykule Oświata w Ścinawie schodzi do podziemia) . A może ścinawscy urzędnicy nagle zadecydują, że wszystkich uczniów lub ich sporą cześć trzeba natychmiast przenieść do byłego gimnazjum by chwilowo pogrzebać temat przekształcenia dawnej jednymi na mieszkania socjalne a do tematu wrócić w trakcie wakacji kiedy mieszkańcy nie będą tak mocno interesować się życiem gminy i będą przebywać na urlopach wypoczynkowych, więc nie będzie potencjalnych protestów.

Wracając jednak do tematu remontu możemy się tylko domyślać, że włodarz miasta wraz ze swoimi doradcami wyszedł z założenia że skoro on i jego podwładni funkcjonowali w Ścinawskim ratuszu w trakcie modernizacji to tym bardziej z hukiem wiertarek i młotów udarowych wiecznym hasałem i kurzem poradzą sobie uczniowie, nauczyciele i pracownicy ścinawskiej trójki. Nie będziemy poruszać już wątpliwego bezpieczeństwa w trakcie remontu bo to już może okazać się tematem rzeką a nie chcemy puszczać wodzy fantazji i potencjalnych czarnych scenariuszy jakie mogą się wydarzyć podczas takich prac gdzie po całym obiekcie jak i wokół niego biegają ciekawskie dzieci. Nasuwa się tylko kto poniesie odpowiedzialność za wypadki, które mogą się zdarzyć a których na pewno nie życzymy.