W czasach, gdy samorządy w Polsce budują nowe szkoły, przedszkola, żłobki ścinawski samorząd podejmuje decyzję o realizacji „nowatorskiego” pomysłu na rozwiązanie problemów lokalowych w Szkole Podstawowej nr 3, w postaci adaptacji pomieszczeń niskiego parteru na sale lekcyjne. Niestety nasi radni wyrazili zgodę na wprowadzenie naszych dzieci do … piwnicy a chcąc być precyzyjnym, to do pomieszczeń niskiego parteru. W sumie to żadna różnica.

Odpowiedzialność za tą nieprzemyślaną i złą decyzję ponoszą właśnie ścinawscy radni, bo to oni wydali zgodę na wprowadzenie tego zadania do budżetu. To jest sprawdzian na samodzielność naszych radnych, na ich obywatelską postawę, na obronę godności naszych dzieci. Ten pomysł jest też wyzwaniem dla rodziców, dla Rady Rodziców.

Jest rzeczą żenującą, że w czasach gdy są dostępne pieniądze, z różnego rodzaju programów wsparcia rozwoju oświaty, my w Ścinawie sięgamy po najgorszy możliwy model na rozwiązanie naszych problemów. Będziemy przebudowywać segment B i C / szatnia, korytarz, inne / poprzez obniżenie posadzki o 62 cm, powiększenie okien w ścianie głównej i dostosowanie całości do uzyskania efektu końcowego w postaci 5 dodatkowych sal.

Należy sobie powiedzieć otwarcie. Jest to działanie szkodzące przyszłości oświaty w Ścinawie. Pomysł ten przypomina działania władz z głębokiego PRL-u, z czasów gdy wykorzystywano każdą salę do prowadzenia lekcji a gdy i tego było mało, wprowadzano II zmianę. Tak to się skończy tez i w Ścinawie.
To, że należy rozwiązać problem funkcjonowania szkoły w dwóch budynkach, jest rzeczą oczywistą ale należy zrobić to logicznie.

Należy zbudować dodatkowy segment dydaktyczny.

Najciekawsze w tym pomyśle jest to, że prace będą odbywać się w czasie trwania roku szkolnego i mają zakończyć się do końca wakacji a firma ma podczas wykonywania prac zabezpieczyć bezpieczny dostęp dzieci do obiektu szkolnego. Ktoś, kto przyjął tego typu rozwiązanie chyba nie do końca wie na czym polega praca w szkole. Tylko pogratulować.

Z naszej strony proponujemy, by do niskiego parteru w budynku urzędu wprowadzić część gabinetów urzędników, głównie tych którzy wpadli na ten genialny pomysł i dać im możliwość patrzenia na świat z perspektywy piwnicy.