To już pewne. Pomimo hucznych zapowiedz władz mieszkańcy Gminy Ścinawa nie zobaczą statku w tym roku w porcie. Przypomnijmy, że statek miał być zwodowany do 15 lipca tego roku.

Jednak zaczyńmy od początku. W dniu 23 lipca 2018r. gmina ogłosiła przetarg na dostawę statku pasażerskiego w ramach zadania pn.: „Ochrona bioróżnorodności i udostępnienie zasobów przyrodniczych poprzez rozbudowę i doposażenie Regionalnego Ośrodka Edukacji Ekologicznej (ROEE-LGOM) w Dziewinie”. W rozstrzygnięciu, które podano 6 listopada budową statku miało zająć się Przedsiębiorstwo Wielobranżowe „Atut” z Januszkowic i Przedsiębiorstwo usługowo-produkcyjne POM Krapkowice S.A. Całość miała kosztować jedynie 5.483.161,60 zł. Po ponad roku nikt, poza urzędnikami z naszego urzędu, nie wie na jakim jest etapie jest budowa statku i kiedy trafi on do Ścinawy. Nawet na urzędowym portalu sprawa umarła śmiercią naturalną.

Ku zaskoczeniu wszystkich sprawa statku powróciła podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w dniu 4 listopada, gdzie w uchwale o zmianach budżetu środki finansowe na zakup statku zostały przełożone na przyszły rok. Jak wyjaśniła pani Skarbnik – z powodu zmian w przepisach. Jakich, to już pozostało przysłowiom już „tajemnicą poliszynela”, bo pani Skarbnik nie była w stanie już tego określić. Sprawa była podobno omawiana na komisji. Co ważne, w trakcie przyjmowania uchwały o zmianie w budżecie na sali nie był obecny ani dyrektor ds. rozwoju ani kierownik ds. inwestycji.

Pan dyrektor, po zakończeniu omawiania wszystkich zmian w budżecie jednak pojawił się na sali, by przez blisko dwie godziny referować o inwestycjach w gminie. Co prawda tylko wybranych ale to już pozostawimy na inny artykuł.

Osobiście nie dziwi nas fakt, że zakup statku został odłożony w czasie, ponieważ jak możemy wszyscy zaobserwować, od 2014 roku w ścinawskim porcie notorycznie spada poziom wody. Poza tym możliwe, że ścinawscy urzędnicy przejrzeli wreszcie na oczy i doszli do wniosku, że sam pargingo-statek nie wystarczy i trzeba najpierw przygotować całą infrastrukturę techniczno-turystyczną do obsługi turystów np. zabezpieczyć bunkry, przygotować trasy rowerowe, opracować przewodniki, a dopiero potem sprowadzić statek. Poza tym skoro statek ma być atrakcją ROEE wypadało by zbudować również przystań w Dziewinie, gdzie mieści się ośrodek i skąd można by zbierać uczniów lub ich tam zawozić.

Widać, że w plany rozwoju Ścinawy wkradł się chaos. Dziś mamy statek widmo, mamy również widmową rewitalizacje portu w Ścinawie. Możemy się tylko domyślać, że w związku z budową stopnia wodnego w Ścinawie zamiast rewitalizacji portu będziemy mieli budowę portu w Dziewinie. Od razu podpowiadamy pracownikom magistratu, że warto by było na wzór rządzących dokonać przekopu kawałka lasów łęgowych w Dziewinie i połączyć stare koryto rzeki z nowym, w celu budowy przystani na miarę „naszych możliwości”. To broń Boże nie uwaga z filmu Miś ale życzliwa i rozsądna sugestia.

Tak, czy siak statku nie będzie w tym roku a czy będzie w przyszłym, to zobaczymy. Nawet w udostępnionej prezentacji przez dyrektora Stasiaka na temat inwestycji w gminie Ścinawa nie ma nic o statku, a jak czytamy na oficjalniej stronie miasta Zakończenie projektu (wyjaśniamy zakup statku), który uzyskał unijne wsparcie przewidziano w drugiej połowie przyszłego roku (wyjaśniamy, że chodzi o 2019r.). Przypominamy, że całkowita wartość przedsięwzięcia, to 5.483.161,60 zł.”.